Zakończenie sezonu 2003/2004
Michał Kiczela
Dziesięć miesięcy minęło jak "z bicza strzelił". 25 czerwca spotkaliśmy sie na ostatnim w tym sezonie treningu. Wszyscy, z nielicznymi wyjątkami, stawili się na miejscu. Niektórym nie przeszkodziła nawet kontuzja i choroba. Trening na początku przebiegał jak zwykle: rozgrzewka, rozciaganie potem obrona i wstawanie z pozycji leżącej przy przeszkadzającym, okopującym partnerze. Głównym tematem treningu była taktyka anty Ground and Pound w otwartej gardzie, czyli posługiwanie się nią przeciw będącemu na górze, bijącemu przeciwnikowi z przechodzeniem do duszenia trójkątnego nogami. Doskonaliliśmy także utrzymanie prawie zapiętego trójkąta w wypadkach kontrowania tej techniki. Wszystko oczywiście z wszechobecną zasadą aliveness - na zasadzie zadaniowych, wyizolowanych sparingów.
 |
 |
Po około godzinie, nadszedł czas na podsumowanie ostatnich dziesięciu miesięcy pracy każdego ćwiczącego w sekcji. Na zasadzie luźnej rozmowy przekazałem każdemu kilka uwag i wniosków z moich obserwacji poczynionych podczas treningów. Tutaj trzeba przyznać, że wielu chłopaków zrobiło bardzo duży postęp, biorąc pod uwagę ich poziom umiejętności z początku września 2003. Mnie jako instruktorowi, daje to poczucie ogromnej satysfakcji. Na koniec zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie.
To była oficjalna część. Nieoficjalna odbyła się na drugi dzień w sobotę. Spotkaliśmy się na sopockim Monte Casino w klubie Rooster. Nad organizacją całości czuwał Kazik, który doskonale sprawdził się także i w tej roli. Frekwencja dopisała, co mnie bardzo cieszy, ponieważ świadczy to o zgraniu grupy, która okazała się być grupą także poza salą gimnastyczną. "Dyskusja" ;) przeciągnęła się do późnych godzin nocnych i w pewnym momencie musieliśmy zmienić lokal, bo Rooster jakoś dziwnie opustoszał ;). Mieliśmy okazję pogadać nie tylko o sprawach związanych ze sztukami walki. Ciekawą sprawą jest dowiedzieć się, czym w życiu codziennym zajmuje się kolega z sekcji. "Zadymy" nie odnotowano ;). Myślę, że wszyscy bawili się znakomicie.
Do zobaczenia po wakacjach...
|