Słowacja - grudzień 2003

Michał Kiczela

Zaczęło się tak jak zwykle. 4.00. pobudka, 5.00 wyjazd i ponad dziesięć godzin w samochodzie. Około godziny 18.00 zameldowaliśmy się w małej miejscowości Harichovce - kwaterze treningowej Radka Sefcika, szefa JKD Słowacja.
Radek emanował, jak zwykle, zapałem i dobrym humorem. To niesamowite, ale ten człowiek jest zawsze uśmiechnięty. Po krótkim omówieniu "planu zajęć" na cztery dni naszego pobytu, udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.
Nazajutrz śniadanie i pierwszy kontakt z Rodneyem "Chico" Kingiem. Pierwsze wrażenie: mały to on nie jest. I nie mam tu na myśli wzrostu, bo ma tylko 175-180 cm, a ogólne wrażenie jakie odnosi się po pierwszym rzucie oka na Rodneya. Po prostu "czołg".

Godzina 14.00 - trening Ilustrisimo z Radkiem. Zaczeliśmy od lekkiego sparingu a Radek oceniał naszą sześciomiesięczną pracę i udzielał na bieżąco wskazówek. Następnie pokazał nam nowe, subtelne elementy w pracy nóg, które przez mniej wprawne oko nie zostałyby wychwycone. Ten trening był krótki, trwał zaledwie godzinę, ponieważ wszyscy czekaliśmy na danie główne dnia - seminarium z Rodneyem Kingiem - instruktorem Straight Blast Gym. Rodney pochodzi z RPA i jest bardzo doświadczonym instruktorem MMA. Jego konikiem są dystanse "stójki" i zwarcia. Pewien szczegół, który wyróżnia "sposób" Rodneya od np. boksu czy thai boksu - jest taki, że to system dla "normalnych" ludzi. Wiadomo, iż aby być dobrym bokserem oprócz posiadania dobrej techniki trzeba rozwinąć w sobie atrybuty fizyczne tj. szybkość, siłę, refleks. W metodzie Rodneya te atrybuty nie są niezbędne. Jego swoisty sposób walki w "stójce" jest także oparty na doświadczeniach wyniesionych przez niego jak i przez innych jego kolegów z ulic RPA, gdzie wszelkiego rodzaju uderzenia np. w tył głowy, zabronione w boksie czy w większości turniejów MMA, występują na porządku dziennym.

Rodney zaczął seminarium stwierdzeniem, że wszyscy jestesmy za poważni i mamy traktować MA jak zabawę. Po krótkiej rozgrzewce w postaci boksu z cieniem, przy którym Rodney pokazywał jak własciwie powinien on wyglądać, przeszliśmy do nauki "Crazy Monkey". Jest to wypracowana przez Rodneya metoda obrony w dystansie bokserskim przeciw dużo lepszemu bokserowi od nas. Sympatyczną nazwę ("szalona małpa") metoda zawdzięcza charakterystycznym ruchom rąk, które Rodneyowi przypominały zachowanie małpy. Po pokazaniu przez Rodneya na czym rzecz polega, zaczęliśmy próbować wdrażać tę metodę w lekkim sparingu zadaniowym. Zaskoczeniem dla wszystkich była jej prostota i to jak szybko każdy z uczestników był w stanie z sukcesem użyć jej w sparingu.

Następnie przyszła kolej na zatrzymanie walki w stójce czyli obrony przed sprowadzeniami na ziemię. Na samym początku Rodney zastrzegł, że aby dobrze nauczyć sie tej sztuki niezbędne jest opanowanie samego "wchodzenia w nogi", tak by partner ćwiczący obronę mógł realnie trenować. Pokazał wszystkie najpopularniejsze błędy jakie robi się przy sprowadzeniu za jedną nogę. Po krótkim przećwiczeniu tegoż sprowadzenia, byliśmy gotowi do nauki kontrataków na tę technikę. To co pokazał i tym razem było przejrzyste, jasne i proste. Po chwili, sparing zadaniowy.

Dwie godziny minęły jak z bicza strzelił. Przyszedł czas na popularną wśród instruktorów SBG część "pytania i odpowiedzi". Z całej dyskusji jaka się wywiązała wychwycić można przesłanie jakie Rodney chciał przekazać nam ćwiczącym, oprócz właściwych metod treningowych, aliveness itd., to nie traktować treningu sztuk walki za poważnie. Cały trening ma być miłym spędzaniem czasu. Jeśli takim nie jest, to coś jest nie tak. Z jego obserwacji i doświadczeń wynika, że niewielki procent ludzi ćwiczy sztuki walki by walczyć. Wielu traktuje trening jako pomoc w zrozumieniu samego siebie, w pokonywaniu własnego ego czy też po prostu jako hobby. Prowadząc wiele seminariów na całym świecie Rodney bardzo często zadaje uczestnikom pytanie: ilu z Was w ciągu ostatnich trzech miesięcy stoczyło walkę, taką rzeczywistą na ulicy. Z kilkudziesięciu zgłasza się zazwyczaj dwóch, trzech. Przy wydłużeniu okresu do roku zgłasza jeszcze dwóch. Co zatem przyświeca do ciężkiego treningu pozostałym? Przygotowanie do walki, jako takiej nie jest motywacją jak widać.
Pierwszy dzień seminarium potwierdził to co słyszałem i czytałem na temat Rodneya. Znakomity trener, który potrafi momentalnie wychwycić błędy i udzielić trafnych wskazówek pozwalających szybko zwiększać umiejętności.

Drugi dzień seminarium zaczął się sparingami bokserskimi. Każdy walczył z każdym, lecz życiowym doświadczeniem dla mnie była walka z Rodneyem. Pomimo, iż Rodney nie walczył na tzw. fula, dla mnie ten sparing był "walką o życie". Gdy sparuje się z takim fachowcem, od razu widać ile jeszcze jest do zrobienia. Takie doświadczenie uczy pokory. Gdy pierwsza część sparingów zakończyła się, odbyła się rzecz, z którą nigdy nie spotkałem się na żadnym seminarium. Jedna para sparowała, a Rodney z resztą uczestników przyglądali się i potem wszyscy dokonywaliśmy na gorąco analizy błędów każdego z nas. Podczas tej analizy Rodney udzielił bezcennych wskazówek, każdemu z uczestników, co poprawić aby podnieść umiejętności w walce.
Drugą część seminarium wypełnił clinch. Poprzez bezpieczne dochodzenie do zwarcia, kontrolę przeciwnika, używanie kolan, duszenia oraz ucieczki do sposobów utrudniających przeciwnikowi kontrolowanie nas w clinchu. Wszystko oczywiście ćwiczone z wszechobecną zasadą aliveness oraz przejrzystym instruktarzem Rodneya.

Semianrium zakończyło się sekcją pytań i odpowiedzi, po której uczestnicy zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia.
Rodney z na drugi dzień wracał do RPA, a nas czekał jeszcze dwudniowy trening Ilustrisimo z Radkiem...
W Ilustrisimo, podobnie jak i wiekszości sportów walki, w których metodą treningową jest sparing, praca nóg jest rzeczą najważniejszą. Dlatego też pierwsza część pierwszego dnia była poświęcona temu zagadnieniu. Poszczególne kroki zostały "rozbite" i rozpracowane w najmniejszych szczegółach. Jest to konieczne, aby opanować pewne subtelne szczegóły, które pozwalają uzyskać minimalną przewagę w timingu, decydującą bardzo często o wygranej. Nazwy poszczególnych kroków czy technik są bardzo umowne. Praktycznie jedna technika może mieć wiele nazw. Dlatego też praktycy Ilustrisimo nie przypisują do nich większego znaczenia i bardzo często skojarzenia Ray'a Floro z technikami są bardzo zabawne. Jeden krok nazwał np. Chuck Berry...

Druga część zajęć poświęcona została walce w bliskim dystansie. Jest to bardzo niebezpieczny dystans przy walce nożem, dlatego też techniki, których się tu używa są muszą być proste i skuteczne, a główną zasadą przy ich wykonywaniu jest presja na przeciwnika. Żadnego wyłapywania ręki, przechwyceń czy podobnych historii. Pomimo, iż Ilustrisimo w tym dystansie jest naprawdę skuteczne, to jednak w moim przekonaniu tzw. in fighting jest ostatecznością ze względu na ryzyko. Istnieje nawet duże prawdopodobieństwo pozabijania się nawzajem oponentów.
Pod koniec zajęć, aby dać trochę odpocząć poobijanym przedramionom, Radek pokazał nam podstawowe zastosowanie bandany - czyli chusty lub pasa, przeciwko nożowi. Zakończyliśmy reakcjami na niespodziewany atak nożem. W tym przypadku większość materiału pochodziła z systemu Tony'go Blauer'a, z którym Radek współpracuje od wielu lat, ponieważ Ilustrisimo zaczyna się praktycznie gdy dobędziemy już "narzędzia".

W dzień naszego powrotu do Polski, ugruntowaliśmy wiedzę dotyczącą "in fighting" oraz Radek wskazał różnice dla "regularnego" chwytu noża (standardowo używaliśmy reverse - chwytu odwrotnego).
Ze Słowacji wyjechaliśmy bogatsi o doświadczenia z walki w stójce i w clinchu oraz z ugruntowaną i uporządkowaną wiedzą z zakresu noża wg Ilustrisimo. Zawarliśmy nową znajomość z jednym z najlepszych trenerów clinchu, Rodneyem "Chico" Kingiem, i wszystko wskazuje na to, iż współpraca będzie kontynuowana i rozszerzana. Kolejne spotkanie z Radkiem tym razem u nas.





TRENUJEMY

> Jeet Kune Do
> Brazylijskie Jiu Jitsu
> Progressive Fighting Systems
> MMA
> Floro Fighting Systems
> Kettlebells

ARTYKUŁY

ARTYKUŁY
Kettlebells
Edynburg marzec 2010

BJJ
Historia Brazylijskiego Jiu Jitsu
Historia Gracie Barra
Seminarium SAL
Seminarium Draculino
JKD

Co to jest PFS?
Jeet Kune Do
Wywiad Paul Vunak
Straight blast
Clinch
Formy
Sport a ulica
R.A.T.
Świadomość vs paranoja
Pierwsze: skuteczność
Zakończenie sezonu 2003/2004
JKD w Kwidzynie
Zawody kung fu
Wywiad Rodney
Słowacja
Monachium 2006
Edynburg 2007
Rick Young Gdynia 2008

Kalis-escrima-arnis
Kalis Ilustrisimo
Wywiad Radek
Przykazania Kalis Ilustrisimo
Raymond Floro
Antonio Tatang Ilustrisimo
Wywiad z Tatangiem
Wywiad z Raymondem Floro


© Copyright 2006 Instytut Sportow Walki i Samoobrony All Rights Reserved