Formy
Matt Thornton
Dlaczego "formy" (kata) nie są "żywe"?
Możecie wierzyć lub nie, ale na świecie są jeszcze ludzie, którzy
uważają iż trening "form" (kata) jest pożyteczny w treningu atlety
(adepta sztuk walki), który jest zainteresowany skutecznością w
walce. Dlaczego tak uważają, pozostaje to dla mnie tajemnicą. Spróbujmy
jednak przeanalizować co daje trening "form" - martwych schematów.
Głównym powodem tego, że ludzie ćwiczą "formy" jest błędne przekonanie
o tym, iż ruch wielokrotnie powtarzany w powietrze poprawia technikę.
Wielokrotne powtarzanie jakiegoś ruchu czy układów ruchowych w próżnie
nie daje absolutnie nic, jeśli chodzi o rozwój refleksu czy tzw.
pamięci ruchowej.
Po pierwsze dlatego, że w takim ruchu bez przeciwnika nie ma TIMINGU.
Kiedy nie ma timingu to nie polepszają się atrybuty refleksu, szybkości
etc.
Po drugie, nie ma oporu, jaki istnieje np. przy uderzeniu w worek.
Przez to nie rozwija się siła, mechanika ruchu, kondycja. Co wiecej
przy machaniu w powietrze nie da się wypracować poprawnego ułożenia
ciała ani też nauczyć ciało mechaniki uderzeń! Po trzecie nawet w
czasie "boksowania z cieniem" nigdy nie powinno powtarzać się takich
samych serii uderzeń, zwodów etc. Jest to podstawowa zasada, którą
wyznaje każdy trener boksu. Powtarzając ciągle ten sam układ zawodnik
staje się przewidywalny i łatwiejszy do skontrowania. Jedna podstawowa
różnica pomiedzy instruktorem tradycyjnych sztuk walki czy o zgrozo
(!) nawet instruktorem w wielu szkołach JKD a trenerem prowadzącym
zajęcia pomagające w rozwinięciu skuteczności jest taka, iż ci pierwsi
wręcz toną w martwych, ciągle powtarzanych schematach, a ci drudzy
właśnie starają się łamać schematy
i unikać wykonywania kombinacji w jakimkolwiek powtarzającym się
porządku.
Pilnują aby zawodnik wykonujący "boks z cieniem" czy też pracujący
z workiem nie powtarzał ciągle tych samych kombinacji, ponieważ po
pewnym czasie stałby się fighterem-robotem, przewidywalnym i mającym
złe nawyki ruchowe.
A co z treningiem solo, jeśli "formy" odpadają? Takie pytanie zadaje
mi wiele osób. Jeśli masz jeszcze jakiś wolny czas po treningu w
dystansie, zwarciu i na ziemi, "żywym" treningu z oporującym przeciwnikiem
(!), to powinieneś się skoncentrować na treningu kondycyjnym i wytrzymałościowym.
Poza tym nawet czytanie książki bedzie bardziej pożyteczne niż nauka
złych nawyków podczas ćwiczenia "form".
Odrzućcie wszystkie martwe schematy i "formy". Płyńcie jak woda i
bądźcie "żywi"!
|